Blog
Lamelka222
amelka222
amelka222 SMOLEŃSKA TUSKOWI NIE ODPUŚC
112 obserwujących 210 notek 682676 odsłon
amelka222, 19 marca 2011 r.

ALARM 8:20. PRÓBA ANALIZY.

Bloger A-TEMznalazł zarchiwizowaną notkę WBpoz, której poszukiwaliśmy (znalazł nie tylko tę notkę!:), możemy ją więc próbować osadzić w kontekście znanych nam na dzień 17 czerwca 2010 informacji o sprawie smoleńskiej, jak również dostępnej nam dzisiaj wiedzy / przypuszczeń i poukładać w jakiś logiczny ciąg.

Ale to wydaje się być jedynie pierwszą częścią dociekań.

Drugą – nie mniej ważną – są PYTANIA, które towarzyszą w zasadzie każdemu z wyłowionych elementów.

Trzecią wreszcie – na końcu będzie rzeczowa ocena (weryfikacja) merytoryczna zebranego materiału i ewentualnie jego przydatności w rozwiązywaniu zagadek smoleńskich.

 

  1. Notka WBpoz o alarmie 8:20 i kontekst sytuacyjny.

 Treść notki:

„Plotka? 10 kwietnia o 8.20 alarm dla pilotow w polskiej bazie

O 8.20 byl alarm pewnej bazie wojskowej z samolotami wojskowymi w Polsce, ze bedzie duzo rannych Polakow do transportu- myslano o naszych misjach wojskowych - tak mysleli piloci postawieni w stan gotowosci. Alarm odwolano po 10 minutach.”

Komentarze:

- @Autor
Jeśli to prawda to wylądowali awaryjnie o 8:19 albo kilka min. wcześniej. Prezydent zadzwonił z pierwszego telefonu satelitarnego do Jarka, szefowa protokołu z drugiego do męża a PILOCI z trzeciego DO BAZY!
WSZYSTKO SIĘ ZGADZA !!!
PLK 112 689

- @PLK
uzupełnienie:
http://stankleskirozumu.salon24.pl/181881,8-19-przerwana-rozmowa-z-ofiara-katastrofy
PLK 112 689

Oto tekst notki PLK, który w dn. 3.07.2010 został na stałe zbanowany przez administrację s24 za rzekomo ciężkie  naruszenie ciszy wyborczej. Jeśli nadal pisuje - jest osobą bardzo pożądaną przy opracowaniu problemu alarmu.

„14.05.2010 16:26 21

8:19 - przerwana rozmowa z ofiarą katastrofy

Ta informacja jest z dosyć pewnego źródła, mianowicie od męża śp. Pani Izabeli Tomaszewskiej, szefowej zespołu protokolarnego prezydenta.

"- Ten telefon, który otrzymałem o 8.19 w sobotę 10. kwietnia, nie był jej. Był to pewnie satelitarny telefon pana prezydenta.

- Powiedziała mi tylko: jestem w samolocie. Ja na to zadałem pytanie: Dopiero teraz? Przecież mieliście startować o siódmej. Ona już nie odpowiedziała mi na to pytanie, w tle słyszałem jakieś głosy i to wszystko."

1. informacja: coś się działo w samolocie

Z tego wynika że już o 8:19 coś dziwnego się działo się na pokładzie samolotu, bo chyba nikt w ten sposób nie kończy rozmowy telefonicznej w normalnych warunkach! Nawet jak by musiała nagle odłożyć słuchawkę to by powiedziała krótko n.p. "muszę kończyć bo potrzebny jest telefon". Ale  jeśli rozmowa trwała tylko sekundy to nie prawdopodobne jest że po 5 sek. ktoś potrzebował nagle telefonu.
W dodatku Pani Tomaszewska nie miała w zwyczaju dzwonić do męża z telefonu pokładowego tylko zawsze po lądowaniu wysyłała SMSa o treści "orzeł wylądował". Po co więc wykonała ten telefon?

2. informacja: samolot nie koniecznie był w powietrzu

Stwierdzenie "jestem w samolocie" brzmiało by według mnie trochę dziwnie w lecącym samolocie. Kiedy się rozmawia z lecącego samolotu to się mówi "jeszcze lecę", "lecimy nad ..." albo "za chwilę będziemy lądować". Tak samo jak z samochodu w trakcie jazdy mówię "jadę" a ze stojącego pod supermarketem mówię właśnie "jestem w samochodzie".  Nie wiadomo więc czy ten samolot w tej chwili leciał czy nie stał na ziemi. Możliwe że stał po wylądowaniu.

PS. W dodatku sam mąż Pani Tomaszewskiej w trakcie rozmowy zrozumiał że samolot jest na ziemi i jeszcze nie odleciał z Okęcia, stąd jego błedne zdziwienie że żona dopiero wsiadła do samolotu. (Na fakt ten przytomnie zwrócił uwagę blogger Aspiryna w komentarzu poniżej.)

3. informacja: wszyscy pasażerowie mający dostęp do telefonów pokładowych zadzwonili do najbliższej im osoby dokładnie o tej samej godzinie

Przypominam że Jarosław Kaczyński również o 8:20 (czyli praktycznie w tej samej minucie) rozmawiał z bratem.

(W samolocie znajdowały sie trzy telefony satelitarne, po jednym w obydwu salonkach i w kabinie pilotów.)

 

Czy ktoś wie gdzie siedziała Pani Tomaszewska, w pierwszej czy drugiej salonce?

http://www.fakt.pl

 

Uzupełnienie, 17.6.2010

http://sprawa.salon24.pl/195754,plotka-10-kwietnia-o-8-20-alarm-dla-pilotow-w-polskiej-bazie

O8.20 był alarm w pewnej bazie wojskowej, z samolotami wojskowymi, w Polsce; że będzie dużo rannych Polaków. Alarm odwołano po 10 minutach.

Jeśli to prawda, to coraz więcej wskazuje na to iż Tu 154M awaryjnie lądował krótko przed 8:19!

Prezydent zadzwonił z pierwszego telefonu satelitarnego do brata, szefowa protokołu z drugiego do męża a PILOCI z trzeciego DO BAZY! Wszystkie rozmowy prowadzony równolegle! Najpewniej stąd w bazie wojskowej dowiedziano się o awaryjnym lądowaniu.

WSZYSTKO SIĘ ZGADZA !!!”

Komentarz WBpoz:

 @PLK
to chyba sie uklada...
WBpoz 14 35

 

- PLK ma jeszcze inne odniesienia do „katastrofy” w Smoleńsku. Jest autorem ciekawych linków i ocen. Dosłowne cytowanie wszystkich zapisów PLK uczyniłoby niniejszy tekst naszych rozważań mało czytelnym, więc posłużę się tutaj tylko dwoma odnośnikami. Już ich same  tytuły wiele mówią:

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale